Plakat Freshmob

20 03 2009

Więcej informacji pod plakatem

Plakacik



FRESHMOB

4 03 2009

Moje drogie kochane misiaczki zgodnie z
obietnicą przedstawiam projekt, o którym wspominałem

UWAGA UWAGA UWAGA!!!

SPOTYKAMY SIĘ
4 KWIETNIA RÓWNO O 15:00
PRZY FONTANNIE

POD PAŁACEM KULTURY I NAUKI (od strony ul. Świętokrzyskiej , w tzw Hyde Parku
, czerwony krzyżyk na zdjeciu satelitarnym)

Miejsce Spotkania

DOSTAJECIE TAM MASECZKI NA TWARZ (takie białe), FARTUCHY I
ODŚWIEŻACZE POWIETRZA (chowacie do plecaków, toreb, etc.)

WBIJAMY NA DWORZEC ROZCHODZIMY SIĘ I O KONKRETNEJ GODZINIE
WYCIĄGAMY STROJE UBIERAMY SIĘ WYCIĄGAMY ODŚWIEŻACZE I ODŚWIEŻAMY DWORZEC
PONIEWAŻ ROBIMY

FRESHMOBA FRESHMOBA FRESHMOBA

TAK TAK TA AKCJA NAZYWA SIĘ FRESHMOB!!! !!! !!!

Zastanawia Was skąd kasa na odświeżacze, stroje, etc. otóż już Wam mówię. Nasze akcje tak się spodobały firmie Play, że chcą wesprzeć
Do It 4 Fun
i zaprzyjaźnione grupy flashmobowe. Jedyne czego oczekują w zamian to
możliwość uczestnictwa w naszej akcji i wykorzystanie nagrania akcji w taki sam
sposób jak zrobiło to T-Mobile z akcją taneczną z dworca w Liverpoolu

Thats all!!!

PODKREŚLAM ŻE TAKIEJ AKCJI NIGDY NIE BYŁO NA ŚWIECIE -
BĘDZIEMY PIERWSI!!!

PATRONAT MEDIALNY

header

Co Wy na to??? Podoba się??? hehehe

Mam nadzieję, że już się nakręcacie i dzwonicie do znajomych
informując o najlepszej akcji tego kwartału :D




Relacja z Fake Flash Mob Day

3 03 2009

3 marca 2009, Warszawa godz. 13.45 zaczyna się zbierać coraz większa ekipa ludzi przy fontannie pod PKiN. Godz. 14.00 zdjęcie naszej ekipy i rozpoczynamy Fake Flash Mob Day. [jezusie zdążyłam na ostatnią minutę] Na rozgrzewkę krótki marsz pod McDonald’s przy Świętokrzyskiej, a następnie robimy jednego wielkiego wężyka! :O Było nas ponad 200, więc był ogromny! XD W taki spsób przemieszczamy się do przejścia podziemnego pod Rondem Dmowskiego, gdzie każdy nasz krok, każdy nasz ruch był w zwolnionym tępie. Reakcje ludzi były różne. Od zaskoczenia po rozbawienie. xD Wychodzimy na patelnię, krótki okrzyk „padnij!” i wszyscy niczym placki leżą na chodniku. Oszołomienie ludzi było mega xDD Bijemy brawo[jak po każdej komendzie] i lecimy dalej :D Na Chmielnej co chwilę robiliśmy jakąś akcję, a to sobie pływaliśmy, a to lataliśmy niczym odrzutowce, pady na chodnik również były. :) Dochodzimy do Nowego Światu i dzielimy się na dwie grupy, które zajmują stanowiska po obu stronach ulicy i maszerujemy dalej. Wtem okrzyk „Kamienie!” i pojawia się tysiące uroczych głazów [czyt. Każdy flash mobowiec zwinięty w kulkę], następnie tworzymy węża pałznącego pod Pałac Staszica. Skacząc i śpiewając „Panie Janie(…)” dotarliśmy do Pałacu Prezydenckiego przed którym oddaliśmy hołd [liczne pokłony]. Na Krakowskim Przedmieściu odtańczyliśmy poloneza, a potem udaliśmy się pod naszego Zigiego. Właśnie tam nie dość, że zamknięto nas w plastikowych pudełkach, to jeszcze coś niesamowitego pojawiło się na niebie! Po kilku minutach pełzania po Placu Zamkowym gigantycznego węża udaliśmy się oddać hołd naszej warszawskiej Syrence, przy której zmożył nas sen i ucieliśmy sobie krótką drzemkę. Na rozbudzenie odtańczyliśmy „Limbo Dance”. :D Kolejnym etapem naszego spaceru była pomoc w walce żołnierzom na Placu Krasińskich. Tam pewien obcokrajowiec zrobił sobie z nami zdjęcia. :3 Podczas całego tego spaceru wzajemnie szczerzyliśmy do siebie zęby i przybijalismy piątki. Ach! Zapomniałabym o kilkometrowej kolejce do budki telefonicznej. [Nieoczekiwanie każdy z nas musiał zadzwonić ^^’] W przejściu podziemnym przy metrze Ratusz Arsenał zamieniliśmy się w bandę zombie, a zaraz potem poszybowaliśmy do Parku Saskiego na wielki człowieczy turniej ping-pongowy. xD Po drodze oddaliśmy hołd i zaśpiewaliśmy „Sto lat!” przypadkowym „ofiarom”. ^^’ Po zakończeniu turnieju, który na szczęście obył się bez ofiar uformowaliśmy ‘żółwia’ [szyk bojowy] i przetransportowaliśmy się na Plac J.Piłsudzikiego. Pragnę zaznaczyć, że po drodze nas zamroziło na kilka minut przy fontannie. Na Placu dla rozgrzania wykonaliśmy kilka ćwiczeń i goniliśmy się nawzajem. :3 Ach i zrobiliśmy oczywiście pad na chodnik. :3 Śpiewając Smerf’ową piosenkę powoli zmierzaliśmy ku końcowi spaceru. Po drodze wykonaliśmy kilka wymienionych wyżej komend. Ojej zapomniałabym, że jeszcze ratowaliśmy budynek podpierając wszyscy razem jedną z jego ścian. ^^’ Kiedy dotarliśmy do punktu wyjścia zrobiliśmy sobie kilka grupowych zdjęć, a Freju uroczyście zatwierdził zakończenie Fake Flash Mob Day. Niechętnie i mozolnie każdy zaczął ruszać w swoją stronę. Cały spacer był świetnie zorganizowany, w niesamowicie optymistycznej oraz kumpelskiej atmosferze i całkowitym zgraniu flash mobowców. Dał on takiego mega pozytywnego kopa energetycznego[o tak przez ten nadmiar energii, nie mogłam normalnie stawiać kroków przez co sturlałam się ze schodów w metrze ze śmiechem i wielkim bananem na twarzy, przyjaciółka mi świadkiem xD]. Emanowaliśmy takim optymizmem i szczęściem, że aż kilka osób dołączyło do nas po drodze ^_^ Wiekszości ludziom podobało się do co robiliśmy, przywracając im wiarę w polską młodzież. :) To by było na tyle. Dzięki wszystkim za fantastyczny czas. :)

Agentka Wu.



Fotki z Fake Flash Mob Day

3 03 2009

Fotki i filmy z naszej przefantastycznej akcji już w Galerii, film w przygotowaniu :)

Zapraszam do oglądania.

Relacja z akcji już wkrótce :)

Pozdrawiam

Master Agent Freju